Wakacje z ograniczoną odpowiedzialnością (5) cz.2

Kochani, kolejny rozdział. Przepraszam, że tak późno. Był on już gotowy dawno, ale Lady wyjechała na obóz i nie zostawiła kolejnego. Więc żeby nie było przerwy aż ponad dwu tygodniowej, uznałam, że dodam później. Lady wraca na początku sierpnia, powinna wtedy dodać, a ja zostawiam jej gotowy mój 6 rozdział, bo ja wyjeżdżam jutro. Powinno wtedy pójść szybciej.

Uwaga! Chciałabym zaznaczyć jedną sprawę, dotyczącą tego i innych rozdziałów. 
W Wakacjach z o.o. nie ma postaci, które brały udział w Fielgiej, ale czasem zostawiłyśmy sceny, gdzie te osoby brały udział. I to nie jest tak, że osobę np. Dais (postać już nie będąca częścią tego opowiadania) zastąpiłyśmy nową, Amandą, jak akurat zdarzyło się w tym rozdziale. Amanda jest córką Afrodyty i leci na Thomasa, ale jest inna niż Dais, bardzo inna. Nie będzie to tylko zmienione imię, ale też charakter, dana postać bierze udział w innych scenach, a w starych, gdzie została podstawiona i tak zachowuje się inaczej. Dlatego proszę nie traktujcie tych postaci jak zamienniki starych. Oni są bez powiązania ze starymi, po prostu jako 'wolni' czasem zostali użyci do zapełnienia dziur w treści.

VICTORIA V

- Słyszałam wiele zabawnych historii, ale ta przebiła wszystkie- warknęła Amy, nakładając sobie na talerz fragment śniadania swojego brata, Johnny’ego. Ten westchnął cicho i udał, że tego nie widzi.- No proszę, mordeczki! Przecież ja nie lunatykuję.

Wakacje z ograniczoną odpowiedzialnością (5) cz. 1

Robaczki!
Cieszę się, że z nami ciągle jesteście. Mam nadzieję, że wasze wakacje są udane i niezapomniane i że te wrażenia utrzymają się do samego końca :D
Przed wami kolejny rozdział. Nie zostało w nim za dużo zmienione ;)
Miłego czytania,
NightLady

W Obozie podobno obowiązywała jakaś reguła, że powinno się wstawać na śniadanie. Ilość wrażeń jednak pochłonęła mnie jednak tak bardzo, że zaspałam... tyle, że na obiad. To nie była moja wina, łóżko było wygodne! Jedynym mankamentem było to, że nie miałam zamiaru cała zwichrzona i potargana iść na ten posiłek, więc uznałam, że się wykąpię.

I właśnie w tym momencie, według relacji Nicka, istoty boskie, panujące nad kuchnią, obraziły się i odmówiły wydawania posiłków.
- To się naprawdę zdarza – tłumaczył mi ze spokojem, kiedy ja wcinałam przeterminowany jogurcik z cholernymi, zaschłymi płatkami. – Ale rzadko. No ale patrz na pozytywy, wczoraj kolacja była dobra!
- Wypiłam szklankę wody, Nicolas.
- Ale moja była dobra.
- Zjadłeś spaghetti, nie da się zrobić niedobrego spaghetti!

Wakacje (bez ograniczonej odpowiedzialności)

Kochani Nasi!


Nadszedł (nareszcie) tak wyczekiwany przez wszystkich czas - mamy wakacje, okres spotkań, szalonych pomysłów, odpoczynku, relaksu i swobody. Bez wiszących nad nami widm zadań domowych i sprawdzianów myślę, że czujemy się wreszcie wolni!



Liebster Blog Awards #1

Mała przerwa w "Wakacjach z o.o.", trochę czytania "o wszystkim i o niczym" (:
Zostałyśmy nominowane do Liebster Blog Awards.



Pierwsza nominacja naszego bloga, dziękujemy bardzo!
Wybrała nas Okej z bloga: Wielka Czwórka Przyjaciół Hogwartu

Na dole dodamy listę blogów, które nominowałyśmy my oraz pytania dla was. Mamy nadzieję, że będą ciekawe i odpowiadanie na nie sprawi przyjemność.

Wakacje z ograniczoną odpowiedzialnością (4) cz.2

Moi drodzy, bardzo się cieszę, że pomagacie blogu pożyć i opowiadaniu odżyć od nowa. Kolejna część "Wakacji z o.o.", mam nadzieję, że się spodoba. Obiecuję, że już ostatnia część pełna Thomasa, Victorii, Thomasa, Thomasa, Victorii i Victorii.... i Thomasa oraz Victorii. Nie będę ukrywać, lubię tą dwójkę i lubię ich pisać. To całkiem zabawne zajęcie wymyślać to wszystko i wybierać im jak mają się zachowywać i co mówić ((; 
Przypominam o podblogu bohaterów! Są już tam karty Es, Vicky, Nicka, Amy, Alexa, Thomasa... Z czasem dodamy więcej, ale nie chcemy wyprzedzać za bardzo fabuły. Jak macie pytania, lub chcecie się z nami czymś podzielić w ich prawie- zapraszamy do komentowania; w tej wersji bloga możecie komentować do woli.
Tutaj też możecie pisać swoje zdanie, jak chcecie coś skrytykować lub mi przekazać, śmiało ;)
Gwiazda



VICTORIA IV

Obudziłam się leżąc twarzą w stercie wypchanych pierzem poszewek, które były cholernie wygodne..
- Mamo, jesteś boska- wymruczałam bardziej do siebie, bo i tak mama by mnie nie usłyszała.
Ojej, jak miło, mama zmieniła mi pościel na świeżą i pachnącą… O nieee… muszę wstać do szkoły, pomyślałam jęcząc i przekręcając się na plecy, nadal z zamkniętymi oczami, zasłaniając twarz jedną z poduszek. Coś chropowatego przesunęło się po mojej twarzy i zapachniało ogniskiem. Zignorowałam to, ziewając sennie. Moim większym zmartwieniem było wstanie i pójście go tej cholernej szkoły. Jak ja nie lubię tej katowni, dobrze, że wczoraj ją spali…
I wtedy przypomniałam sobie wszystko, co wydarzyło się wczoraj.

Wakacje z ograniczoną odpowiedzialnością (4) cz.1

Żelki!
Kolejny rozdział wakacji z ograniczoną odpowiedzialnością. Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Przypominamy o podblogu dla postaci tego opowiadania, zapraszamy serdecznie do czytania, zadawania pytań w komentarzach :)
Miłego czytania, 

Wasza Lady.


ESMERALDA IV

- O, rety – jęknęłam. – Czy to jest smok?
- No – potwierdził niedbale Nick.
- Czy to jest Złote Runo?
- No.
- Miecze?!
- No.
- O, kurna...
- No.
Jeśli kiedykolwiek mogłabym podsumować Nicolasa, zdecydowanie rzuciłabym słowo „no”.

Podblog dla bohaterów

Zakładamy bloga poświęconego bohaterom Wakacji z ograniczoną odpowiedzialnością!
Ci, którzy znali Fielgą Trujdzę wiedzą pewnie, o czym mowa.


Link do stronki na końcu posta.


© grabarz from WS | XX.