Dziś prima aprilis, jeden z moich ulubionych dni ((:
Z tej okazji rozdział liczący sobie z 25 stron. Powodzenia.
ROWLLENS XI
Czuję się świetnie.
Z tej okazji rozdział liczący sobie z 25 stron. Powodzenia.
ROWLLENS XI
Czuję się świetnie.
Nie wiem, dlaczego mi nie wierzył.
Może to wina mówienia przez nos - brzmiałam jak Kaczor
Donald na sterydach. A może tego, że wyglądałam tak, jakbym piła z jeziora
pełnego krwi bez pomocy rąk; byłam w niej cała przy nosie i ustach.
Chłopak, który mnie niósł był rudy i bezlitosny. Trzymał
mnie pewnie i mocno przed sobą. A ja jedyne co mogłam robić, to zasłaniać
dłonią swoją dolną część twarzy. I się kłócić, oczywiście.
- Wykluczone- usłyszałam od Nicolasa.
Nicolas szedł obok uśmiechając się promiennie do każdego
kwiatka i chmurki na niebie.